Pomocy. w razie w
[14.03.09/12:42]
Wczoraj mój ojciec chciał zabić mamę. W środku nocy.
Zbiegłam na dół i zrobiłam wszystko nie tak. Po pierwsze: za szybko. Po drugie: stanęłam za blisko ojca. Potem dałam się sprowokować jego wrzaskom, sama wrzasnęłam, dostałam w twarz. Chciałam mu oddać, ale uciekłam.
Plan na przyszłość jest taki:
1. zadzwonić z komórki na domowy (odciągnie jego uwagę i on zacznie myśleć że może to jakaś ciocia dzwoni, a opinia rodziny jest znacząca)
2. obudzić braci (są silni i mniej wrażliwi niż ja)
3. zaświecić wszystkie światła
4. zlecieć na dół
i co dalej, Broszki i Broszkowie? co powinnam robić dalej?
czy powinnam zabrać mamę na górę, a chłopaków zostawić z ojcem?
Myślałam że może zadzwonić po policję, ale ale ale... i powiedziałam już o tym pomyśle mamie (o ja nierozważna), więc odpada.
Myślałam że może sprać go bardzo mocno (najpierw w brzuch, potem krew z nosa i podbić oczy), ale istnieje niebezpieczeństwo zemsty i musiałabym szukać nowego domu.
Jak uciekłam, obudził się mój brat, zaczął pertraktacje z ojcem. Po ok. 30 minutach wrócił do pokoju, a ojciec wyrzucił mamę z domu i zamknął drzwi. Brat musiał znowu zjeść i wpuścić ją do środka.
Bardzo bym się cieszyła gdyby nasza rodzina dostała nadzór opieki społecznej czy czegoś tam... Ale bez szkody dla ojca pracy.
Na wakacjach postaram się wyjechać do pracy, więc mam nadzieję że w przyszłym roku uda mi się wynająć jakiś pokój.
Zbiegłam na dół i zrobiłam wszystko nie tak. Po pierwsze: za szybko. Po drugie: stanęłam za blisko ojca. Potem dałam się sprowokować jego wrzaskom, sama wrzasnęłam, dostałam w twarz. Chciałam mu oddać, ale uciekłam.
Plan na przyszłość jest taki:
1. zadzwonić z komórki na domowy (odciągnie jego uwagę i on zacznie myśleć że może to jakaś ciocia dzwoni, a opinia rodziny jest znacząca)
2. obudzić braci (są silni i mniej wrażliwi niż ja)
3. zaświecić wszystkie światła
4. zlecieć na dół
i co dalej, Broszki i Broszkowie? co powinnam robić dalej?
czy powinnam zabrać mamę na górę, a chłopaków zostawić z ojcem?
Myślałam że może zadzwonić po policję, ale ale ale... i powiedziałam już o tym pomyśle mamie (o ja nierozważna), więc odpada.
Myślałam że może sprać go bardzo mocno (najpierw w brzuch, potem krew z nosa i podbić oczy), ale istnieje niebezpieczeństwo zemsty i musiałabym szukać nowego domu.
Jak uciekłam, obudził się mój brat, zaczął pertraktacje z ojcem. Po ok. 30 minutach wrócił do pokoju, a ojciec wyrzucił mamę z domu i zamknął drzwi. Brat musiał znowu zjeść i wpuścić ją do środka.
Bardzo bym się cieszyła gdyby nasza rodzina dostała nadzór opieki społecznej czy czegoś tam... Ale bez szkody dla ojca pracy.
Na wakacjach postaram się wyjechać do pracy, więc mam nadzieję że w przyszłym roku uda mi się wynająć jakiś pokój.
ponarzekam
[13.03.09/13:31]
Nie podoba mi się moje życie.
I wizja mojego przyszłego życia też mi sie nie podoba.
(Najprawdopodobniej skończę licencjata, rodzice każą mi znaleźć męża, więc go znajdę (będzie to 67-letni wdowiec bez nałogów), nie będę chciała mieć dzieci (bo stwierdziłam że byłabym okropnym rodzicem, a mój 67-latek w ogóle nie znałby się na wychowywaniu), po paru miesiącach znajdę pracę, kiepsko płatną, zrobie zaocznie magistra, i przestane zapinać pasy w samochodzie (o ile będę go mieć) w nadziei na śmiertelny wypadek drogowy. Ale nawet do upragnionego wypadku nie dojdzie, a jak dojdzie to napewno jakimś cudem przeżyję. I umrę na anoreksję, bo to najmniej kosztuje)
Bardzo nie podoba mi się moje życie
teraźniejsze i przyszłe
lekki pms
:((
I wizja mojego przyszłego życia też mi sie nie podoba.
(Najprawdopodobniej skończę licencjata, rodzice każą mi znaleźć męża, więc go znajdę (będzie to 67-letni wdowiec bez nałogów), nie będę chciała mieć dzieci (bo stwierdziłam że byłabym okropnym rodzicem, a mój 67-latek w ogóle nie znałby się na wychowywaniu), po paru miesiącach znajdę pracę, kiepsko płatną, zrobie zaocznie magistra, i przestane zapinać pasy w samochodzie (o ile będę go mieć) w nadziei na śmiertelny wypadek drogowy. Ale nawet do upragnionego wypadku nie dojdzie, a jak dojdzie to napewno jakimś cudem przeżyję. I umrę na anoreksję, bo to najmniej kosztuje)
Bardzo nie podoba mi się moje życie
teraźniejsze i przyszłe
lekki pms
:((
a teraz
[08.03.09/15:12]
napiję się dobrej kawy w pustym domu
(dziś tata przyznał że do kościoła trzeba chodzić żeby wychować dzieci. mama przyznała to wcześniej)
[mam plan :> I chyba mi sie uda :D ]
(dziś tata przyznał że do kościoła trzeba chodzić żeby wychować dzieci. mama przyznała to wcześniej)
[mam plan :> I chyba mi sie uda :D ]
I feel like a bitch
[22.02.09/19:20]
Lepiej było nie zaczynać.
Nie polecam romansowania z żonatymi mężczyznami.
Już nigdy więcej.
Jem i tyję.
Może zapomnę o Mężu i jego żonatości jak zacznie się większe zajęcie szkołą. On za miesiąc pójdzie do pracy. Nie będziemy mieć czasu i może się odkocha.
Fakt, był milutki, ale teraz mu odbiło.
Zaczęłam słuchać Kapeli ze Wsi Warszawa. Ale się wstydzę i to tajemnica.
Nie polecam romansowania z żonatymi mężczyznami.
Już nigdy więcej.
Jem i tyję.
Może zapomnę o Mężu i jego żonatości jak zacznie się większe zajęcie szkołą. On za miesiąc pójdzie do pracy. Nie będziemy mieć czasu i może się odkocha.
Fakt, był milutki, ale teraz mu odbiło.
Zaczęłam słuchać Kapeli ze Wsi Warszawa. Ale się wstydzę i to tajemnica.
44
[16.02.09/11:46]
Mam policzki jak modelka. I żyły w podbrzuszu. I nogi jak 14-latka. Moge policzyć sobie żebra.
Nie wiem jak jeść nie połykając przy tym powietrza i nie mam pomysłu na śniadanie. Chyba spróbuje wszystkiego.
Nie wiem jak jeść nie połykając przy tym powietrza i nie mam pomysłu na śniadanie. Chyba spróbuje wszystkiego.
Archiwum
:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
[23.02.08/13:18]
komentarze [3]
Yes you can hold my hand if u want to Cause I want to hold yours too
[18.03.07/14:05]
komentarze [0]