Cipka
[27.10.08/08:42]To określenie chyba najbardziej dzisiaj do mnie pasuje.
Albo "zapominalski pechowiec".
Gadałam z W. Chyba maił pmsa. Potem znowu z nim gadałam. I doszłam do wniosku że jestem stworzona do czegoś więcej niż tylko seks (i to bezprokreacyjny), i że jeśli ludzie na których zależało mi tak jak na W. nie potrafią tego dostrzec, to ja dziękują za takich ludzi. A W. wcale nie był dla mnie idealny, i nie wiem czy chce mi sie z nim jeszcze gadać.
Aż sie boje dziś z domu wychodzić, przez tę cipkę....
Komentarze
...
zosia...no pewnie, że jesteś do czegoś więcej stworzona! a bez tego czegoś więcej wszystko staje się nudne.