[sekundę...] 
feed

kurturarny obiadek

[18.08.08/16:52]
Wczoraj w nocy dostałam natchnienie żeby zrobić pizzę.

A dziś rano bodziec żeby szybko wstać (koszmar o Bruk Logan).

I robiłam tę pizzę, robiłam, do sklepu pojechałam, mięsko zmieliła, podsmażyłam, ciasto zrobiłam (nie podsmażałam), cebule kroiłam i kroiłam bo pisało: w drobniutką kosteczę, no a dwa zdrobnienia i to jedno po drugim zobowiązują. Potem pieczarki. Potem jeszcze pomidory ze słoika. Cebulkę zeszkliłam (albo i nie, nie wiem, nie znam się) na oleju, bo oliwa droga, dodałam pomidorki i czosnku 3 ząbki (pisało 1 ale dla mnie to mło). Maciupką cukińkę z pola wkroiłam do pieczarek i smarzyłam. Ciasto rosło sobie ze 4 godziny bo musiałam po mamę pojechać. I nakładałam na blachę w kolejności: ciasto, sosik pomidorowy, oregano, oregano, duuużo oregano, mięsko, pieczarki z cukinią. I do piekarnika. Miało sie piec 20 minut, piekło sie dłużej niż 30 minut. I ser żółty oczywiście, dużo dużo sera. I sobie jeszcze przypomniałam o sosie czosnkowym, że ja przepis znam (po 4 łyżki śmietany i majonezu, 2 łyżeczki musztardy, sól, 3 ząbki czosnku i troszkę posiekenaej drobno pietruszki( smaku pietruszki co prawda nie czuć, ale wygląda lepiej)). Noo a jak wyciągnęłam kielichy i kazałam bratu najlepsze wino przynieść to rodzina sie aż wyprostowała. I tak jedliśmy wyprostowani, z pomocą widelcy i noży, i pełnoletni popijali najlepszym winem, i było tak smacznie.

A teraz jest pełen zlew garów, a nawet poza zlew.

I jak to dobrze że człowieka coś natchnie czasem i Bruk Logan go obudzi przed siódmą w wakacje.... :)))

dodaj komentarz

Komentarze


martolina [18.08.08/21:39]

no ja pizzy w zyciu bym chyba nie zrobila,

zdolna z Ciebie dziewuszka, a i rodzinka pozytek ma :)

a zmywa najmlodszy w rodzinie. To nie Ty? ... kurde
Michaela [18.08.08/20:35]

No coś pięknego!

Aż mi ślinka zaczęla kapać. Ładnie to opisałaś, smacznie wlaściwie.
ax [18.08.08/19:56]

nie...

nadal gdzieś tam...
ale sam jasio starczy, żeby było nie mało ;))
zosia [18.08.08/19:49]

młody wrócił? on nie gdzieśtam?

przegapiłam?
ax [18.08.08/19:44]

...

e...nie malutko, jest jeszcze jasio i młody ...a oni raczej duuużo ;)
zosia [18.08.08/19:08]

to nawet lepiej

że malutko, bo wtedy malutko roboty
ax [18.08.08/18:59]

zosia...

zjem...słowo daję, ze zrobię i zjem!
ale malutko...;) bo cholerka im więcej lat, tym łatwiej przytyć!...okropność...
zosia [18.08.08/18:56]

hmm

pizza jest prosta, ale zajmuje dużo czasu, jak pierogi. Nic trudnego, ale jak bym mogła częściej to też bym pewnie wolała iść do Carluccio albo innego Fernando... ;)

ax - a jedz dziewczyno, cobyś nie zasłabła, na zdrowie ci wyjdzie
ax [18.08.08/18:47]

zosia...

jestem pod wrażeniem...i jeść mi się zachciało przez ciebie...
a tak między nami, to też bym wolała zrobić pizzę, niż ścinać żywopłot ;)
Truskawka [18.08.08/17:37]

kurcze

mnie zaimponowalas bo ja pizzy nie umiem :)) ale zjadlabym cos wloskiego a to znaczy, ze zawloke Divi i Dividka do Carluccio :)
tak zrobie bos mnie smaka narobila :)
zosia [18.08.08/17:11]

u mię

w mieście takich specyfików z dostawą to nie ma, tsza być kreatywnym i przedsiębiorczym. A pozatym sie wywinełam od obcinania żywopłotu z tuji :)
met [18.08.08/17:08]

fajnie

też miewam czasem takie przebłyki, ale rzadko, dziś se zamowilam suszi;]z dostawą do domu;]