[sekundę...] 
feed

ponarzekam

[13.03.09/13:31]
Nie podoba mi się moje życie.
I wizja mojego przyszłego życia też mi sie nie podoba.

(Najprawdopodobniej skończę licencjata, rodzice każą mi znaleźć męża, więc go znajdę (będzie to 67-letni wdowiec bez nałogów), nie będę chciała mieć dzieci (bo stwierdziłam że byłabym okropnym rodzicem, a mój 67-latek w ogóle nie znałby się na wychowywaniu), po paru miesiącach znajdę pracę, kiepsko płatną, zrobie zaocznie magistra, i przestane zapinać pasy w samochodzie (o ile będę go mieć) w nadziei na śmiertelny wypadek drogowy. Ale nawet do upragnionego wypadku nie dojdzie, a jak dojdzie to napewno jakimś cudem przeżyję. I umrę na anoreksję, bo to najmniej kosztuje)

Bardzo nie podoba mi się moje życie
teraźniejsze i przyszłe

lekki pms
:((
dodaj komentarz

Komentarze


zosia [13.03.09/15:39]

olh..

no bo w końcu ma być źle, no nie?

stało się, bo rodzice zamiast pozbawić mnie nadziei 6 miesięcy temu, to pozbawili mnie dopiero teraz.

zuz.. najprawdopodobniej jego dzieci zabiorą cały majątek i wróce do rodziców

MeeeEeErs! to nie miało być śmieszne! ;)
olh [13.03.09/15:34]

lubię Cię :)

67 letni to kiepawo, za długo będzie żył.
Tulia [13.03.09/15:27]

zosiu, a coś się stało?

a ten wdowiec to niech chociaż będzie bogaty i chorowity :))
zuzanna [13.03.09/14:38]

najlepiej

to niech ten 67 letak bedzie bogaty i jak sie go pozbedziesz to cos ci zostanie. Trzymaj sie.
Mersace [13.03.09/13:49]

cudowny wpis

dawno się tak nie uśmiałem- a motyw z wypadkiem samochodowym po prostu rozwalił mnie na łopatki :) cudnie napisane